Zostań Moim Aniołem- Rozdział XVII ,,Kąpiel”

  • Napisane 14 sierpnia 2015 o 14:09

Reszta dnia minęła bardzo spokojnie, aż za bardzo. Toshio mało się odzywał, a Hisaki nie mógł zapomnieć o osobie, którą spotkali. Nigdy wcześniej tak się nie czuli; z jednej strony bezgranicznie sobie ufali, a z drugiej żaden nie mógł do końca zrozumieć drugiego.

Był już wieczór. Hisaki siedział w sypialni i czytał książkę. Miał deja vu , ale nie wiedział czemu. Gdzieś to widział, ale gdzie? Po chwili podniósł wzrok i zobaczył, że Toshio skończył brać prysznic. Czarnowłosy wiedział już skąd wzięło się to dziwne uczucie. Było tak jak wtedy gdy Toshio był u niego pierwszy raz. Blondyn stał tuż przed nim w samej koszuli sięgającej mu do kolan z tą różnicą, że tym razem miał związane włosy, grzywkę ,,zaczesaną’’ opaską i składał swoje ubrania. Hisaki po raz pierwszy widział swojego chłopaka w takiej fryzurze.

-Toshio…- powiedział Hisaki- kotku, masz świetną fryzurę

-Co?

Zdezorientowany na początku chłopak dotkną swoich włosów i dopiero wtedy domyślił się o co chodzi. Nie rozwiązał włosów, których nie chciał zamoczyć.

-Kurczę, zapomniałem- mówiąc to Toshio chciał zdjąć gumkę i opaskę. W tym momencie Hisaki stanął  i delikatnie złapał go za ręce.

-Nie- powiedział- nie rób tego. Bardzo Ci tak ładnie.

-Serio?

-Tak, chociaż… we wszystkim Ci ładnie.

Toshio zarumienił się i przytulił do Hisaki’ego.

-No dobra- zaczął wyższy- idę się wykąpać. Idziesz?

-Ja… Po co?

-Naleję wody do wanny… Będzie miło… Nie kąpałeś się nigdy np. z mamą jak byłeś mały?

-No tak ale… to była moja mama, a ja byłem bardzo mały…

-Oj tam, przecież mówiłeś, że jestem dla Ciebie jak rodzina. Poza tym nadal jesteś mały, a w każdym razie mniejszy ode mnie.

Toshio coraz bardziej się rumienił i odwrócił wzrok. Nie wiedział co odpowiedzieć. Po chwili Hisaki pociągnął blondyna do łazienki. Zaczął nalewać wody do wanny i zdjął koszulkę.

-No przestań- zwrócił się do blondyna

-Ja…- zaczął Toshio ale urwał bo na ustach poczuł usta hisaki’ego. Po chwili blondyn się uspokoił.

Chwilę później siedzieli w wannie. Toshio sięgnął po szampon i nalał go na dłoń, którą dotknął włosów Hisaki’ego i zaczął pienić płyn na czarnych włosach.

-Co robisz?- spytał zdziwiony Hisaki.

-Cały czas mówisz, że mam ładne włosy. Twoje też są ładne, więc czemu mam o nie, nie zadbać?

Hisaki uśmiechnął się i grzecznie siedział. Kiedy piana została spłukana z włosów, czarnowłosy odwrócił się, nalał na dłoń szamponu i zaczął myć włosy Toshio’ego. Wyższy zgarnął trochę piany z głowy blondyna>

-Skarbieee…- powiedział przedłużając ostatnią literę. Toshio odwrócił się, a Hisaki dmuchnął pianę na jego twarz. Oboje zaczęli się śmiać.

Chłopaki wyszli z kąpieli i ubrali się w piżamy.

-I co?- zaczął Hisaki- Było tak strasznie?

-Nie… Było bardzo miło.

-Widzisz- powiedział wyższy i pocałował Toshio’ego po czym poszli położyć się do sypialni i zasnęli.

Możliwość komentowania notki została wyłączona.