Zostań Moim Aniołem- Rozdział XIX ,,Spotkanie w upale”

  • Napisane 28 sierpnia 2015 o 13:21

Następnego dnia chłopaków obudziło nieznośne gorąco. Mimo wczesnej pory nie wytrzymywali okropnego upału. Hisaki wstał i otworzył okno, przez które zobaczył, że nikt nie idzie przez ulicę.

-Coś się stało?- spytał Toshio

-Nie, nic tylko… nikogo nie ma na ulicy

-Jak to?- mówiąc to blondyn podszedł do okna i faktycznie; przez niewielką ulicę nie szedł nikt. Ani żywego ducha.

-Zapowiada się gorący dzień- powiedział Hisaki i odeszli od okna.

Pół dnia nic nie robili, nie widzieli sensu by cokolwiek robić w tak upalny dzień.

Po południu, kiedy zaczęło się ochładzać postanowili wyjść do parku.

-Zawsze jak jest tak ciepło to w parku są sprzedawane lody- zaczął rozmowę Hisaki

-Serio? Fajnie.

-Co nie? Są wszystkie smaki, więc kupimy jakie tylko będziesz chciał.

-Dzięki. W ogóle, chyba nigdy nie było tak ciepło w marcu.

-No… anomalie jakieś.

Obaj zaczęli się śmiać.

Kiedy byli na miejscu Toshio usiadł na ławce, a Hisaki poszedł kupić lody. Po krótkiej chwili od odejścia Hisaki’ego do Toshio podszedł jakiś młody mężczyzna.

-Mogę tu usiąść?- spytał nieznajomy

-…Cóż… no… dobrze.-odpowiedział niepewnie Toshio. Nieznajomy usiadł bardzo blisko blondyna i przyjrzał mu się.

-Jestem Michio.

-Toshio.

-Toshio… ładnie, pasuje ci.

Blondyn nie wiedział co powiedzieć. Michio oparł się na ręce i przeczesał swoje brązowe włosy z czerwonym ombre. Po chwili Michio wyciągnął dłoń w stronę Toshio. Odgarnął jego grzywkę i powiedział:

-Ooo… ciekawy kolczyk.

-Co ty robisz?

-Nic… tylko masz cudne włosy, a kolczyka się nie spodziewałem.

-Ok., nie wiem o co chodzi ale…

W tym momencie Michio mu przerwał kładąc palec na jego ustach.

-Masz cudny głosik, ale nie mów za dużo.

Michio zbliżył się  za bardzo do Toshio’ego, a ten przerażony zauważył zbliżającego się Hisaki’ego.

-Sorki…- zaczął Toshio- muszę iść…

-Ok., bardzo miło było mi cię poznać.

-Tak, cześć.

Toshio podbiegł do Hisaki’ego, który zdziwiony zapytał:

-Co się stało? Kto to?

-Szczerze mówiąc to nie wiem kto to…

-Ale czego od Ciebie chciał?

-Nie wiem ale to było dziwne.

-Dziwne?

-No tak w końcu… tylko ty możesz tak robić i mówić.

-Co mówić? Podrywał Cię?

-W sumie…

-O nie… ja mu dam podrywać mojego Aniołka.

-Hisaki, daj spokój. Chodźmy.

Hisaki odpuścił i obaj wrócili do domu jedząc lody.

Tymczasem Michio zadzwonił do kogoś i powiedział:

-Zadanie na dziś wykonane- po czym rozłączył się, wrednie uśmiechnął sam do siebie i odszedł.

Możliwość komentowania notki została wyłączona.